Depresyjna randka

W ciągu ostatnich kilku dni było nam z Monią ciężko. Albo ja miałem depresyjny nastrój, albo Monia. Wspieraliśmy się, najlepiej jak umieliśmy. Moni pomagało, jak tłumaczyłem jej wszystko na spokojnie, zgodnie z zasadami logiki (co zwykle wyprowadza ją z równowagi). A mi pomagało wsparcie, które otrzymałem od żony. To, że była dla mnie, słuchała moich […]

Czytaj dalej